"alkohol pilem 28 lat,
nic i nikt nie potrafil zatrzymac mojej swiadomej samokasacji.
pewnego jednak ranka po przebudzeniu, jeszcze pijany jak zwykle
samotny, przez nikogo niezrozumiany i zly. oprocz podlego nastroju,
czulem wyrazny bol plecow. zaciekawiony tym co tez znowu
narozrabialem, spojrzalem w lustro a tam zobaczylem:"









Photobucket













Komentarze:

06.08.2008 :: 14:14 :: 87.105.250.2
cierpka
wiesz, że musimy się spotkać? od września mieszkam we wrocławiu. przyjedź kiedyś, proszę.


04.07.2008 :: 10:41 :: 62.121.64.2
man ray
"Pamiętam własne doświadczenie sprzed wielu lat, gdy byłem bardzo chory, cierpiąc na powikłania spowodowane otyłością oraz problemami ze skórą i wątrobą, wywołanymi przyjemnościami życia, wypełnionego piciem i jedzeniem. Lekarze nie pomogli nic, a krótki pobyt w szpitalu niemal mnie zabił. Uparłem się, że chcę wrócić do domu, i wówczas pojawił się nowy problem: bezsenność. Długie nieprzespane noce doprowadzały mnie do rozpaczy, aż wreszcie położyłem obok lekarstw pistolet, zdecydowany skończyć ze sobą, jeśli znowu nie będę mógł zasnąć. Od tej nocy spałem jak suseł. Czy - biorąc los w swoje ręce - stałem się jego panem, czy był to raczej świetny przykład samoobrony? Gdy obudziłem się świeżutki, z lekką głową, postanowiłem żyć dalej"