_______________________//surogat
Link :: 19.07.2007 :: 03:32
Photo Sharing and Video Hosting at Photobucket



Ten mężczyzna to Terrence Des Pres, naukowiec. W obrębie nauk o ludobójstwie wybrał specjalizację w Holokauście, robiąc też fakultet ze stosunków ormiańsko-tureckich i tamtejszych kaźni. Jest autorem prac, które stały się niestety etyczną wykładnią myślenia, mówienia i pisania o zagładzie. Nie ma wątpliwości, że jest to delikatny przedmiot roztrząsań, związany z pewną niezręcznością, typem wstydliwej trwogi, poczuciem bycia nieupoważnionym, wchodzenia w rewir wyższego rzędu starć „czegoś bardzo ważnego” z „czymś bardzo ważnym”. Tym gorzej dla każdego głosu w tej sprawie i każdej reprezentacji Holokaustu, jeśli przywołać ekspercki głos Des Presa w trzech punktach „1) Holokaust powinien być przedstawiany w swojej totalności, jako wydarzenie wyjątkowe, szczególny, nieporównywalny z innymi przypadek, ponad, pod lub poza historią. 2) Przedstawienia Holokaustu powinny być adekwatne i wierne wobec faktów i warunków tego wydarzenia; bez zmian i manipulacji, nawet tych o charakterze artystycznym. 3) Do Holokaustu należy podchodzić jak do podniosłego czy nawet uświęconego wydarzenia, z powagą, która nie pozwala na reakcję, mogącą umniejszyć jego znaczenie lub znieważyć jego ofiary”. Tym samym Des Pres wzmacnia przeklętą aurę Holokaustu, holując go w stronę praktyk mistycznych, w których odejście od porządku rytuału jest świętokradztwem. Skonwencjonalizowanie wypowiedzi, wprowadzenie obostrzeń każdorazowo prowadzi do jej zubożenia – być może dyskutanci Des Presa siedzą i milczą, ale jest to milczenie na temat Holokaustu, „adekwatne wobec faktów”, jest to milczenie uświęcone. I nie sposób w nim „umniejszyć znaczenia”, ponieważ znaczenie było oczywiste jeszcze zanim usiedli, aby o tym milczeć.

W 1987, krótko po napisaniu „Holocaust Laughter”, eseju w którym zawarł te trzy tezy, Terrence umiera nagle, a okoliczności śmierci nie zostają upublicznione, mówi się jedynie, że był to wypadek w domu. Dziesięć lat później, na konferencji „Ludobójstwo i pamięć”, uczczono go i najwyraźniej uczczono pamięć o nim w sekcji „Remebering Terrence Des Pres”. Jedna z uczestniczek, ocalała z obozu, z którą Des Pres robił wywiady, tak opisała ich spotkanie: „Był rozczochrany. Ale jedynie włosy były rozczochrane, nic rozczochranego w sercu i umyśle, ani w uczuciu jakim obdarzał ludzi. W pewnym momencie naszej relacji doszliśmy do momentu, w którym jego ból był większy od mojego.”





Komentuj (2)




link1
link2
link3


2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec